21 września 2015

  Dzielnych wojowników spod znaku Półksiężyca ci u mnie dostatek, ale w większości grzecznie leżą niepomalowani w pudełkach. Co jakiś czas nabieram jednak ochoty na malowanie figurek o bogatej kolorystyce i wtedy Maurowie trafiają na stół w większych ilościach. Podobnie było tym razem, kiedy jednocześnie malowałem 25 modeli.
  I've got dozens of brave warriors from the sign of the Crescent, but usually they just stay in boxes in their unpainted state. However, from time to time, I urge to paint figures with rich colors so the Moors come onto table in larger quantities. This time was similar and I've finished 25 models. 

23 maja 2015

 Jakiś czas temu postanowiliśmy wraz z Yorim założyć blog poświęcony wyłącznie naszym rozgrywkom w Muskets & Tomahawks. Na jego łamach chcemy prezentować wszystko, co z wargamingiem w tych realiach związane: pomalowane modele i makiety, pomysły na scenariusze i raporty z bitew, recenzje, informacje historyczne etc. Pomalutku staramy się wypełnić go treścią i mam nadzieję, że będzie odbywało się to w miarę regularnie.
 With my friend Yori we have decided some time ago, to set up a blog dedicated solely to our games in Muskets & Tomahawks. On its pages we want to publish everything on wargaming subject related to this period: painted models and scenery, ideas for scenarios and after action reports, reviews, historical information, etc. Gradually we are filling it with content, and I hope interesting post will be found quite regularly.

Clash in the Wilderness

 


 Przy okazji wrzucę też zajawkę zdjęciową z naszej dzisiejszej gry (bo nie każdy kliknie link powyżej, a może zainteresują ich zdjęcia). Spora potyczka między Anglikami a Francuzami z udziałem Indian po obu stronach. Zapowiadało się dobrze, ale ponieśliśmy druzgoczącą porażkę.
  By the way I show a photo-teaser of our today's game (cause not everyone would use the link above and photos could entice them). A large skirmish between the English and the French with the participation of Indian allies on both sides. It looked good at first, but we suffered a crushing defeat.

Surprise attack on British party



21 maja 2015

 Post będzie krótki, więcej napisze, jak już skończę wszystkich dwunastu. Na razie 5 łuczników firmy Artizan Design (wszyscy moi Maurowie są od tego producenta), którzy z powodzeniem mogą walczyć w Hiszpanii, Północnej Afryce czy Sycylii. Szykowani z myślą o SADZE, ale załapią się na Lion Rampant, a także inne skirmishe. Ostatnio podjarałem się wychodzącym w czerwcu Frostgrave i pewnie znajdą zatrudnienie u jakiegoś czarodzieja.
 Post will be short, I'm going to write more, when I finnish all twelve. So now 5 archers from Artizan Design (all my Moors are from them), who could fight in Spain, North Africa or Sicilly. Painted for SAGA, but useful in Lion Rampant and other skirmishes. Recently I'm intrigued with Frostgrave and they would be hired into some wizard retinue.


 Domków do Muskets & Tomahawks mam już całkiem sporo (3 chatki, kościół, koszary i magazyn na proch), ale zawsze pozostaje niedosyt. Od dłuższego czasu kusiło mnie, by przygotować nieco terenów do starć zimą. Wiele się wtedy zmienia! Bezlistne drzewa nie dają takiej osłony w inne pory roku. Zalegający wszędzie śnieg, który utrudnia poruszanie się. Z drugiej strony zamarznięte rzeki i strumienie stanowią świetną sieć komunikacyjną!
 I've already had some huts for Muskets & Tomahawks  (3 cabins, church, barracks and storehouse for gunpowder), but it's always hunger for more. For a long time it tempted me to prepare some terrain for winter clashes. Lots of things is different then! Leafless trees do not provide sufficient cover. Snow lays everywhere making difficult to move around. On the other hand, frozen rivers and streams made an excellent communication network!


20 maja 2015

 W 1755 roku, 2. batalion regimentu Languedoc wysłany został do Kanady (1. został we Francji). We wrześniu żołnierze 2 kompani brali udział w walkach o Lake George i wraz z regimentem La Reine stali się pierwszymi regularnymi walczącymi na amerykańskiej ziemi.
 In 1755 2nd Battalion of the regiment of Languedoc was sent to Canada (the 1st stayed in France). In September 2 companies  took part in the battle of Lake George and together with the regiment of La Reine became the first regular forces fighting on American soil.

18 kwietnia 2014

Ponieważ figurek nigdy za wiele, przy skirmishach, gdzie wymagane jest posiadanie 20-30 modeli, kończy się zwykle na ponad setce :) Nie inaczej jest w przypadku Muskets & Tomahawks. Postanowiliśmy, że poza sztandarowym okresem wojny siedmioletniej zajmiemy się również tematyką rewolucji amerykańskiej. Wiedząc, jakim magnesem na graczy są czerwone kurtki Brytyjczyków, od razu zdecydowałem się na wojska amerykańskie.
There is no such thing as too much miniatures, so even in skirmish level games, where 20-30 models are required, it usually ends with over a hundred figurines :) It is no different in the case of Muskets & Tomahawks. We decided that in addition to the our main Seven Years' War period project, we will also cover the American Revolution. Knowing, what a magnet for players are British red jackets, I've decided on American troops since the very begining

16 kwietnia 2014

Ostatnimi czasy żaden okres nie poruszył mojej wyobraźni tak mocno, jak feudalna Japonia (poza wojnami z Czerwonoskórymi oczywiście). Kilka partii w Ronina oraz cudowne figurki sprawiły, że naprawdę wsiąkłem. Z niewiadomych mi jednak przyczyn nie wrzucałem na bloga efektów prac. Niniejszym chciałbym nadrobić zaległości i zaprezentować kilku wojowniczych mnichów.
Lately no period has inspired my imagination as much as feudal Japan (except wars with Indians, of course). Several games of Ronin and wonderful miniatures made me really soaked into. However, for unknown reasons I did not published on the blog effects of work. Thereby I would like to catch up and present several warrior monks.

26 stycznia 2014

Niniejszy obrazek dedykuję wszystkim, którzy potrafią grać z przymrużeniem oka i czerpać czystą, nieskrępowaną radość ze wspólnej zabawy, a nie tylko rywalizacji między dwoma graczami :)
This picture is dedicated to all those, who are able to enjoy the pure, mutual delight of the gaming, not just a rivalry between two players :)

 

25 stycznia 2014

Muskets & Tomahawks jest ostatnio moim ulubionym systemem bitewnym i z wielką przyjemnością poświęcam temu projektowi każdą sprzyjającą chwilę. Jestem szczerze zafascynowany XVIII wiekiem i bawi mnie wszystko, co związane z naszym małym projektem, mimo przychodzą momenty, kiedy ostatnią rzeczą jaką się chce, jest malowanie.
Muskets & Tomahawks is my favorite wargame recently and I dedicate this project my every moment I could afford. I am truly fascinated by the eighteenth century and I truly enjoy, but sometimes the last thing you want, is painting.

03 września 2013

Ostatni wpis był dawno, dawno temu. Nie znaczy to jednak, że nic od tego czasu nie robiłem. Wprost przeciwnie. Po prostu nie było czasem okazji, niekiedy aparatu, a zdarzało się, że i zwykłych chęci brakło, by wrzucić efekty pracy. Jak zwykle rozgrzebałem kilka projektów i nie zanosi się, bym je szybko skończył.
The last post was published a long time ago. This doesn't mean that I've done nothing since then. There was simply no occasion, sometimes lack of camera, and even absence of desire to show effects of work. As usual I've started several projects and it looks like, they won't be finished soon.

Opisywany w tym wpisie stół jest na szczęście wyjątkiem :) Zrobiłem go chyba 2 lata temu pod kątem Umbry Turris, stąd dość nietypowe wymiary: 70x70 [cm] (jakieś 28x28 cali). Kiedy rok później chciałem go ostatecznie wykończyć zdarzył się mały wypadek: zatkała mi się farbka Vallejo i zamiast udrożnić kanalik szpilką, ściskałem buteleczkę na siłę. W końcu cały wkraplacz wyleciał i farba rozprysła się po całym stole, zostawiając piękne białe smugi. Wydawało mi się, że stolik pójdzie do śmieci, ale bezpiecznie przeleżał na zapleczu Wilczej.
Table, described in this entry, is fortunately an exception :) I made it two years ago for Umbra Turris wargame, hence the rather unusual dimensions: 70x70 [cm] (about 28x28 inches). One year later I wanted to ad a final touch and little accident happened: Vallejo paint was choked and instead of uchok it with a pin, I  squeez the bottle with all my strength. Funnel flew out and paint splashed all over the table, leaving a beautiful white streaks. It seemed to me that the table will go to waste, but it safely lay at the back of the Wargamer on Wilcza.
 

Copyright 2010 Kadzikowo.

Theme by WordpressCenter.com.
Blogger Template by Beta Templates.